Jaki jestem?/Kim jestem?/Czego tu szukam?/-to trudne pytania, po latach już nie jestem pewien ,czy tamten chłopak o piwnych oczach i ciemnych włosach, to ten sam człowiek którego widzę codziennie w lustrze?. Ile udało się zrealizować z młodzieńczych marzeń. planów, zamiarów Ilu ludzi w trakcie tej wędrówki skrzywdziłem? , a ilu dałem odrobinę radości?. Pewnie już nie policzę. Chciałbym móc rozpoczynać, wszystko od nowa, ale tak to niestety nie działa. Im więcej wspominam tym więcej robię się nostalgiczny, a to już ponoć pierwszy krok do "starości" Szukam więc "siebie oraz straconego czasu w otchłaniach przeszłości". Moja zbroja, zardzewiała gdzieś w kącie, od dawna nie używana, po tym...jak przestałem się w niej mieścić...a cudownego białego konia ,..pożarły wilki...Może i jestem nostalgiczny, ale nie jestem hipokrytą, nie uważam siebie za "pępek świata" nieomylnego , a wręcz przeciwnie , bardziej za "idiotę", który zmarnował sobie i innym tyle czasu. Czy można to jeszcze nadrobić...??