Coś o mnie?....
To nie ma najmniejszego sensu.Mogę tu napisać jakiekolwiek kłamstwo,które mi przyjdzie do głowy i nikt nie będzie mógł skorygować,czy to jest zgodne z prawdą.
Mogę tu równie dobrze napisać szczerą prawdę,lecz skąd znów pewność,że to co twe oko tu przeczyta prawdą jest?
Napiszę więc co innego.Wnioskuję,że informacja jaka tu winna jest się znaleźć ma dotyczyć mojego usposobienia i sposobu bycia.
Pierwsze i najważniejsze stwierdzenie:Nie jestem prawdziwy.
Jestem jedynie zlepkiem fragmentów setek najróżniejszych osób,które dane mi było spotkać.
Od tej zapożyczyłem taką manierę -gdyż mi się spodobała,od tamtej z kolei taki odruch nabyty -bo uważałem go za wyróżniający,itd.
Pod czyimś silnym wpływem charakter mój może ewoluować z każdym możliwym kierunku.
Cóż,jestem jak glina.
Prawdopodobnie również tak jak glina kiedyś się rozsypę na kawałki.Myślę,że ta krótka nota jest w stanie zarysować Ci rozmazany kontur mojego bezkształtnej,rozpływającej się wciąż w próżni