a że Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna, a raz święta, zdradliwa i wierna, dobra i zła, daje rozkosz i rozpacz, przez nią uśmiiech i łza, jak gołąb i żmija, jak piorun i miód, jak aniół i demon, jak upiór i cud, i szczyt nad chmurami i przepaść bez dna, jest początkiem i końcem - KOBIETA - czyli cała ja
Potrafie przeklinać. Wciąż wierze w cuda. Bywam nieznośna i nieprzewidywalna. Uśmiechnięta i... romantyczna. W moich oczach możesz zobaczyć duszę. Odważna, a zarazem wszystkiego się boję. Jednak jaka jestem na prawdę? Trudno mnie ubrać w słowa... Cała Ja..
A ja wciąż naiwnie wierzę, że mężczyzna szuka w kobiecie przyjaciółki i partnerki do wspólnej, pełnej przygód wspaniałej wędrówki przez życie, do dzielenia smutków na pół i mnożenia szczęścia razy dwa. Do długich rozmów albo milczenia, do śmiechu we dwoje albo łez, do patrzenia w swoje serca a nie na wygląd zewnętrzny lub zawartość portfela, do jedności dusz, nie tylko ciał... Marzycielką jestem :)