jestem ładna, jestem zgrabna i zaradna...żartuję, to przecież rzecz gustu.Jednemu podobają sie grube innemu szczupłe, jednemu wysokie innemu niskie...ja jestem w sam raz. Ze mnie kobieta do tańca i do rózańca aczkolwiek z tym rózancem to tak nie do końca. Cóż los przygnal mnie w te strony i tak sama samiutka ...tak żle troszkę...
Nie jestem pocieszycielką strapionych, nieszczęśliwych w małżeństwie czy tez innym związku, to nie ten adres Panowie...nie lubie być tą trzecią...bycie Kochanką to nie dla mnie..Jestem kobietą wymagającą od faceta, muszę widzieć i czuć, że sie każdego dnia stara, że dba o siebie, o swoją sprawność zarówno inteaktualna jak i o dobrą kondycje, która przekłada się pózniej na mozliwości zaspakajania niektórych potrzeb...no żartowałam...a może jednak nie ...sama nie wiem....
Męzczyznę...bogatego ( dla kumatych: nie tylko chodzi o portfel...hihih) .... nie chcę gościa sfrustrowanego z wyimaginowanym Ego ani faceta z problemami łóżkowymi..nie chcę niańczyc nikogo..... juz w życiu dzieci wychowalam i mi starczy!!!! Na pewno faceta nie będę utrzymywać...a o zaoferowaniu mieszkania nie ma mowy. .. Juz niańczylam, opiekowałam sie, prałam skarpetki, bieliznę, sprzątałam, gotowalam..dość tego.... teraz czas popatrzeć jak facet to robi a więc:... zabiega, stara się wychodzić wręcz z siebie..ja odwdzięcze się jak tylko będę potrafiła....jestem dobra w innych dziedzinach!!!...już widzę ilu wymięka...hihihi i jeszcze brak fotki...lubię jak facet nie boi się podejmować wyzwania:))).Na pewno nie lubię nudy i nie lubię popadać w rutynę..
Troszkę pożartowalam z tym kogo szukam.....ale to wynikło z obserwcjii na tym portalu:)))
Tak na poważnie a może nie: - Szukam parterskiego związku !!!
Sport, moda i wygoda. Pranie, sprzątanie i gotowanie nie dla mnie....choc myśle, że jak sie zakocham to mogę w kuchni poszaleć...nie koniecznie w garach w duecie! Humor mi dopisuje !