Dustin40

About me

Sex:
Male
Age:
65 years old
Zodiac sign:
Leo
Marital status:
divorced
Education:
university some
Localization:
Germany, Niedersachsen, Braunschweig, Wolfsburg

Appearence & character

Smoking:
I smoke occasionally
Alcohol:
I drink occasionally
Children:
I have children
Height:
176
Figure:
medium
Hair color:
dark blond
Eyes color:
blue
Languages I can communicate in:
polish, english, german
What are you looking for?:
long-term relationship
My religion is:
Atheism

About

Job:
Kocham go, jest jednym z najwazniejszych komponentow mojego zycia.
Zdrowie:
Dbam o nie.
Pieniadze:
Klamie, kto mowi, ze sa nieistotne. Mnie daja poczucie bezpieczenstwa, stwarzaja mozliwosc spedzania czasu jaki gdzie chce i wiele wiele wiecej.
Muzyka:
Szeroka paleta. Raczej wszystko co klasyczne, poczawszy od Chopina, poprzez Pavarottiego czy Curre Led Zepplin az do Connie Francis. Muzyka ma byc skladna, harmonijna realizowana w pasujacych do siebie akordach. Wtedy slucham jej chetnie.Nie jestem fanem HIPP-HOPP'u, techno itp.
Media:
Radio owszem, TV tylko wybrane stacje ale w ograniczonym zakresie.
Computer, internet wlasciwie prywatnie sporadycznie, jesli jest taka potrzeba.

Looking

Kobieta:
Ma nia byc. Ma byc kobieta.
W zadnym wypadku kims, ktory odmawia sobie kobiecosci za namowa pani Alice Schwarzer lub Kazimiery Szczuki.
Czula, wrazliwa, rozsadna, niezdecydowana, kochajaca, zazdrosna, niezrozumiala, piekna (dla kazdego piekno jest czym innym) pelna przeciwstawnosci. Wtedy jej nie rozumiem.
Ale poco mam ja rozumiec jesli ja kocham?
Wazne KO-Kryterien: Nadwaga, brak aktywnosci ruchowej, Neigung do kolumbijskich seriali i gazet typu "GALA". Preferuje ciekawsze tematy niz zawarte w powyzszym!!!

My Interests

Hobby:
Sport, sport, sport i jeszcze troche innych rzeczy.
Zeglarstwo to moja pasja, przyczym odkad zaczalem plywac po morzu, jeziora przestaly byc juz tak atrakcyjne. Zeglarstwo uprawiam tylko w polaczeniu ze zwiedzaniem. W ten sposob lacze ze soba dwa zamilowania. Tak, lecz zeglarstwo to wakacje w lecie, zima to narty.
Biegam (outdoor ale rowniez na tasmie), jezdze na rowerze, czasami silownia. Kiedys jezdzilem konno, chcialbym znow wrocic do tego sportu, niestety wszystkiego pogodzic sie ze soba nie da.
Kino, ksiazka, dobra gazeta, lecz kiedy? Brak czasu to chyba jakas choroba cywilizacyjna.
Lubie tanczyc, ale nie Hip Hop na dyskotece. Mam na mysli tance latynowskie, nie tylko tak modna teraz salse, ale rowniez cha-che, jive'a czy rumbe, ktora moim zdaniem jest bardziej namietna niz nawet tango. Ale "do tanga trzeba dwojga"! Dobrze gotuje, to znaczy mnie smakuje, a to juz duzo. Lubie postac przy garach, moze nie codziennie ale w weekendy kuchnia juz zawsze byla moja.