...od grzechu zaczął się jej świat...a że Bóg ją stworzył, a diabeł opętał...po dziś dzień jest raz grzeszna, a raz święta...zdradliwa i wierna, dobra i zła...daje rozkosz i rozpacz...od niej uśmiech i łza...jest jak gołab i żmija...jest jak piołun i miód...jest jak anioł i demon...jest jak upiór i cud...i szczyt nad górami i przepaść bez dna...jest początkiem i końcem: KOBIETA, czyli ja!!!...