dobry przyjaciel powiedzial mi, ze trzeba miec duzo cierpliwosci zeby mnie dobrze poznac ale ze sie oplaca przebrnac przez moj "mur", ktorym sie otoczylam po porazkach zyciowych.
nie szukam ksiecia z bajki ale partnera, ktory jest taki sam jak ja ale jednoczesnie calkiem inny:-), najwazniejsze zeby nasze wady do siebie pasowaly, reszta sie znajdzie ;-)
od czego tutaj zaczac: gram w bowling, lubie formula 1, dobra ksiazka albo film, spacerowac nad morzem, tanczyc przez cala noc, w weekendy jesc sniadanie w lozku,robic na drutach:-), podrozowac po swiecie, spotykac sie z przyjaciolmi ale i rowniez spokojne wieczory w domu....