Pędząc jak na złamanie karku uciekam niczym filmowy Belmondo przed kolejnymi deadline'ami. Nie jestem pracoholikiem, jestem pracowity. Pracuję mądrze, nie ciężko. Pracy zostaje w pracy. A po pracy mam dużo czasu... Może spędzimy ten czas razem?
W ciągłym biegu i pośpiechu, który serwuje nam dzisiejszy świat brakuje mi kogoś, do kogo będę mógł wracać na koniec dnia i dla kogo będę następnego dnia wstawał. Może tym kimś jesteś Ty?