Jestem jak ten ostatni samuraj który daje z siebie więcej niż oczekuje.
Wszystko do czego w życiu doszedłem zawdzięczam sobie. Sporo drogi jest już za mną lecz przede mną jest ogrom dróg, których nie sposób ogarnąć. Mam sporo wad (ciągle mam nad czym pracować).
Umiem słuchać. To dlatego "przyjaciół" miałem na pęczki. Takich których przyjaźń nie kończy się wraz z końcem własnych problemów policzę na palcach jednej ręki.
Często wybaczam, tym którzy na to zasługują.