Jak to kiedyś mnie koleżanka opisała, Szatan Serduszko. 15 lat mieszkam w Berlinie. Niby twardo stąpam po ziemi lecz wciąż lewituje. Na pewno nie jestem tuzinkowa osoba. Szalone pomysly jak szpachlowanie w nocy przedpokoju (jak dzisiaj) po decyzje o podroży w dobę. Wciaz rozwijam swoja mala firmę, temu poświęcam sporo czasu, lubię wyzwania i często miewam "zajawki" od których ciężko mnie oderwać ;) I sorry ale mam wieczne 18 lat lecz w głowie czuje się powoli starcem :D Jestem wegetarianem i jest to dla mnie bardzo wazne.
Przez te 37 lat żywota miałem związki bliższe lub przelotne. Niczego od Ciebie nie oczekuje. Kretynizmem jest wiązać się z kimś by kogoś zmieniać pod siebie. Na pewno nie dogadam się z osoba o prawicowych poglądach która ma ego większe niż czizus Świebodzinie. Lubie inteligentne rozmowy a nie w stylu "ide ide ide, jem jem spie" Sorry ale szukam partnerki tez wegetarianki bo nie wyobrażam sobie całowania z kimś kto właśnie obsmyczył kebabsa, tfuuuu.
Nie jestem turysta, jestem podróżnikiem! Zwiedziłem ponad 50 krajów. Najciekawsze to podroż na Filipiny, wyprawa koleją transsyberyjska no i ciekawa tez była podroż stopem po całej Turcji. Lubie czytać książki, jeździć rowerem (tak zjechałem cala Szwajcarię). Kocham imprezy i taniec. No i najważniejsze, MUZYKA! jestem świrem pod tym względem, chyba nie ma tygodnia bym nie poszedł na koncert lub jarał się nowym albumem Napalm Death przez tydzien. Tak, jestem punkiem, a co :) Mam tatuaże i kolczyki :) Daje mi to duzzza wolność i własną filozofie życia - zrycia ;) Chodzę na demonstracje w obronie lub przeciwko sprawom które mnie drażnią lub dotyczą. Głownie antykapitalistyczne, antyfaszystowskie w obronie imigrantów (jestem w grupie udzielającej im pierwszej pomocy)