Żyć długo i szczęśliwie.Tam gdzie wyczuwam niechęć do siebie lub fałsz - tam mnie nie ma. Moja intuicja pomaga mi w tym. Czyli:--wsiąść do pociągu byle jakiego...a dalej z ufnością patrzeć w przyszłość.Wyrzucić metrykę urodzenia i uśmiechać się do każdego dnia. A łzy? Też są potrzebne, chociażby dla komfortu psychicznego. Nie cierpię kłamstwa,zazdrości, tzw upierdliwych ludzi którzy nie mają nic do powiedzenia, tylko opowieści o chorobach /naturalnie swoich/
Partnera przede wszystkim. Mężczyzny, przy którym poczuję się bezpieczna, z którym można też pomilczeć, rozmawiać o wszystkim no i naturalnie nie "smutasa" i "zazdrośnika"!
Narty zjazdowe,jazda konna,spacery,malowanie natury (akwarela,olej,kredka),gra instrumentach klawiszowych, książki,kwiaty, słuchać muzyki,podróże, poznawać ludzi,rozmowy na każdy temat. A przede wszystkim śmiać się .