Witam Panowie
Jestem od paru lat w Niemczech, jestem juz dawno po rozwodzie i rowniez dlugo nie chcialam sie z nikim spotykac. Od jakiegos czasu doskwiera mi samotnosc i jednak brakuje czulego uscisku prawdziwego mezczyzny. Chetnie umowie sie na kawe i ciastko lub na kolacje przy malej lampce czerwonego wina.
dobra ksiazka (uwielbiam Paulo Coelho "Serce obawia sie cierpien [...] Powiedz mu, ze strach przed cierpieniem jest straszniejszy niz samo cierpienie.")
dlugie spacery,
muzyka wloska