To wódka? – słabym głosem zapytała Małgorzata.(...) – Na litość boską, królowo – zachrypiał – czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus.
- Powiedz, Puchatku – rzekł Prosiaczek – co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?
- Mówię: „,Co też dziś będzie na śniadanie?” – odpowiedział Puchatek.
– A ty, co mówisz, Prosiaczku?
– Ja mówię: „,Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego”.
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
– To na jedno wychodzi – powiedział.